Air Fair 2007 - Bydgoszcz
W dniach 11 i 12 maja 2007 roku w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 mieszczących się na lotnisku w Bydgoszczy odbyła się I Międzynarodowa Wystawa "Wszystko dla Lotnictwa" Air Fair 2007, która połączona była z V Międzynarodowymi targami samolotów ultralekkich Air Expo 2007. Pierwszy dzień imprezy był zamknięty dla ogółu społeczeństwa, za to w sobotę można było spotkać tłumy entuzjastów lotnictwa. Z racji pojawienia się ekspozycji samolotów wojskowych impreza zainteresowała zespół Militarium.net.
Po dwóch pokazach lotniczych mających miejsce w Bydgoszczy w latach 1996 i 1997, była to kolejna impreza o charakterze lotniczym w mieście. Wprawdzie była to impreza bez pokazów w powietrzu to mimo wszystko dla okolicznych mieszkańców była szansą na przypomnienie sobie pokazów lotniczych sprzed 10 lat. Organizatorzy próbowali ściągnąć większość sprzętu latającego, który znajduje się w arsenale Polskich Sił Zbrojnych, na ekspozycji miały znaleźć się następujące maszyny: MiG-29, Su-22, M-28 Bryza w dwóch wersjach, C-295M, PZL-130 Orlik, Mi-2, Mi-8, Mi-14, Mi-17, Mi-24, W-3 Sokół i SH-2 Seasprite. Niestety z nieznanych powodów śmigłowce Marynarki Wojennej, Mi-14 i SH-2, nie doleciały, podobnie jak C-295M i PZL-130 Orlik. Poza tym nie znalazł się Mi-17. Poza obecnymi maszynami istniała szansa, że będzie można zapoznać się ze zbiorami muzeum Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2, które obejmują: MiG-21, MiG-23, Su-7, Su-20, An-2, Mi-2, Lim-5 i wyrzutnie S-125 i S-75. I niestety tutaj też pojawiła się przykra niespodzianka, w postaci braku zgody na dostęp. Ostatecznie spośród maszyn wojskowych dostępne były następujące maszyny: MiG-29, Su-22, Mi-24, Mi-8, W-3 Sokół, Mi-2 i dwie Bryzy.
Mimo dużego osłabienia wystawy wojskowej organizatorzy spisali się przynajmniej na "4+", gdyż impreza zorganizowana na tak zwanym luzie spowodowała, że przy maszynach nie pojawiły się znane z pokazów lotniczych metalowe barierki oddzielające maszyny od publiczności, do wszystkich maszyn można było podejść, dotknąć czy też zajrzeć do środka. Pracownicy WZLu przygotowali wygodną drabinkę, dzięki czemu kokpit MiGa-29 stanął dla wszystkich chętnych otworem i każdy mógł zasiąść w kabinie. Podobnie otwarte były W-3 Sokół, Mi-8 w wersji ratowniczej i pozostałe maszyny, poza Su-22. Poza tym na stoisku w hangarze pracownicy WZL wystawili fotel wyrzucany K-36 z działającymi mechanizmami, które zabezpieczają pilota w trakcie opuszczania maszyny, a w drugim hangarze gości "straszyły" resztki MiGa-29 o numerze taktycznym 66.
A żeby nie było tak wesoło i różowo, kilka słów krytyki. Przede wszystkich ocena niedostateczna należy się organizatorom za wypromowanie imprezy. W prasie lokalnej nie było żadnej reklamy, poza kilkoma artykułami, które pojawiały się od marca. W prasie wojskowej znalazłem tylko jedną reklamę imprezy. W mieście też niewiele było widać promocji, wprawdzie mało poruszam się po centrum, ale widok 2-3 plakatów na przystankach autobusowych nie jest chyba dobrym wynikiem. Do tego widoczny był brak współpracy organizatorów z miastem, które spowodowały totalny brak informacji o dojeździe z dworców PKP czy PKS do WZL. Również szkoda, szczególnie w przypadku ubiegania się o bazę remontową, że nie udało się ściągnąć z Poznania jednego z naszych Jastrzębi.
Kończąc relacje... Miło, że imprezy lotnicze wracają do Bydgoszczy, wprawdzie Air Fair nie był szałem, który ściągnąłby entuzjastów lotnictwa z całego kraju, to jednak dla lokalnej społeczności stanowił miłą atrakcję w majowy weekend. Trochę szkoda, że nie wszystkie maszyny pojawiły się i pogoda nie dopisała, ale kto wie, może za rok będzie lepiej.

An-28TD 2.eskadry transportowo-łącznikowej z Bydgoszczy

Bryza bis Marynarki Wojennej RP

CSS-13 Aeroklubu Bydgoskiego

Iskra - postument na terenie WZL nr. 2

Mi-8

MiG-29

Resztki MiGa-29 nr 66

Sokół

Su-22
Relacja i zdjęcia: Łukasz "Lupac" Pacholski