Dodaj do ulubioncyh Startuj z Militarium
 
 

  :: Strona główna
  :: Forum
  :: Księga gości
  :: Linki
  :: O serwisie
  :: Reklama

  :: Pistolety
  :: Pistolety maszynowe
  :: Karabiny i karabinki
  :: Karabiny wyborowe
  :: Strzelby
  :: Granatniki
  :: Inne

  :: Samoloty
  :: Śmigłowce
  :: Uzbrojenie
  :: Wyposażenie

  :: Czołgi
  :: Wozy opancerzone
  :: Artyleria
  :: Broń przeciwpancerna
  :: Broń przeciwlotnicza

  :: Inne

  :: Historia
  :: Mundury i odznaki
  :: Stopnie w WP
  :: Uzbrojenie
  :: WP w liczbach
  :: Jednostki specjalne

  :: Okręty nawodne
  :: Okręty podwodne
  :: Wyposażenie
  :: Uzbrojenie

  :: przed 1939 r.
  :: II Wojna Światowa
  :: po 1945 r.

  :: Armie Świata
  :: Jednostki specjalne

  :: Biografie
  :: Przegląd prasy
  :: Gry
  :: Filmy
  :: Książki
  :: Modelarstwo
  :: Imprezy militarne

 



Erwin Rommel

Erwin Rommel urodził się 15 listopada 1891 roku w miejscowości Heidenheim nad Brentzem w Niemczech w okolicach Ulm. Jego ojciec był nauczycielem, natomiast jego matka była córką burmistrza Wirtenbergi. Rommel chciał studiować inżynierię, jednak jego planom sprzeciwił się jego ojciec. W takiej sytuacji w roku 1910 Rommel zaciągnął się do armii Niemieckiej, nie pytając rodziców o zdanie. Znalazł się w 124 Regimencie Piechoty jako kadet. Po trzech miesiącach awansował do rangi kaprala. Po trzech kolejnych- do sierżanta. W marcu 1911 roku wstąpił do szkoły oficerskiej w Gdańsku. Nie dane było mu jednak pozostać w szkole. W 1912 roku powołany został do armii. Przebywając w Gdańsku poznał Marię Łucję Mollin- swoją przyszłą żonę. Zaręczyli się w 1915 roku, wzięli ślub w rok później. W międzyczasie w 1914 roku zaczęła się wojna. Regiment Rommla został wysłany na front zachodni, do wojny z Francją, a sam Rommel wielokrotnie okazywał męstwo podczas walki, które przeplatało się z brawurą. Prowadzone przez niego akcje były świetnie dopracowane. Za świetne akcje w styczniu 1915 roku Erwin Rommel otrzymał swoje pierwsze wojskowe odznaczenie: Krzyż Żelazny I Klasy. Począwszy od 1916 roku los zaczął rzucać go po różnych frontach. Rommel walczył w jednostkach górskich w Rumunii na froncie wschodnim, ponownie na zachodzie. Ostatecznie znalazł się w 1917 roku we Włoszech. Od początku uważał, że Włosi są raczej kiepskimi żołnierzami. Nie bez racji zresztą, albowiem walki w Alpach przyniosły mu wiele prostych zwycięstw. Po wojnie, w 1929 roku, został instruktorem w szkole piechoty w Dreźnie. Mniej więcej w tym czasie Rommel wydał książkę "Piechota Atakuje". Opisywał w niej swoje doświadczenia bojowe z walk na terenie całej Europy.

Po przejęciu władzy przez Hitlera nie stał się jednym z jego fanatycznych nazistowskich oficerów, był jednak lojalny wobec niego. Można powiedzieć, że Rommel był naturalną przeciwwagą dla Heinza Guderiana. Heinz uważał, że podstawową siłą armii powinny być całkowicie zmechanizowane oddziały oraz dywizje pancerne. Rommel z kolei uważał, że nadal najważniejszą formacją w wojsku jest piechota, wystarczy ją zmotoryzować i zapewnić odpowiednie doświadczenie. To jednak miało się zmienić.

Już we wrześniu 1939 roku Rommel został awansowany przez Hitlera do stopnia Generał-Majora. Po prawdziwym spektaklu, jaki w Polsce urządziły dywizje pancerne, Rommel zrozumiał, jak wielką potęgą jest czołg. Stał się zwolennikiem wojny pancernej. 15 lutego 1940 roku Rommel objął dowodzenie nad 7. Dywizją Pancerną. Dywizja ta podczas uderzenia na Francję znajdowała się w 15 Korpusie Pancernym generała Hotha. Inwazja zaczęła się 10 Maja. Już 13 maja dywizja Rommla przebyła linię Mozy. Działania prowadzone przez niego toczyły się bardzo szybko. Niekiedy pozostawiając piechotę daleko w tyle, Rommel ze swoimi czołgami wyrywał się naprzód. Niekiedy, tak jak np. 21 Maja pod Arras, otrzymywał on nauczki od Brytyjczyków, których czołgi, mimo iż ślamazarnie wykorzystywane, były maszynami o niebo nowocześniejszymi od Niemieckich. Ostatecznie po zakończeniu kampanii Francuskiej w sierpniu 7 Dywizja Pancerna otrzymała przydomek 'Dywizji Duchów' czy też 'Niewidzialnej Dywizji'. W jej położeniu nie wiedzieli nie tylko Francuzi i Brytyjczycy, ale nawet Niemieckie dowództwo! Z całą pewnością Kampania Francuska przyniosła Rommlowi wiele doświadczeń, które, jak miało się później okazać, bardzo mu się przydały.

W styczniu 1941 roku Rommel został awansowany do rangi generała. W lutym natomiast otrzymał zadanie wsparcia Włoskich wojsk w Afryce Północnej. Pomocy takiej domagał się sam Mussolini, bowiem wojska Brytyjskie przeprowadzały właśnie uderzenie do Libii. Rommel objął dowództwo nad Deutsches Afrika Korps.- Niemieckim Korpusem Afrykańskim. 12 lutego 1941 w Trypolisie wylądował Rommel. Początkowo DAK składał się z 5 Pułku Pancernego oraz 5 Dywizji Lekkiej. Pomimo iż nie była to wielka siła, to jednak były to siły wystarczające Rommlowi. Wkrótce po wyładowaniu pierwszych oddziałów na "Czarnym Kontynencie" Rommel ruszył do kontrnatarcia. Od połowy marca do końca kwietnia odbił wszystkie ziemie Włoskie w Libii za wyjątkiem Tobruku, niemal bez wsparcia Włochów, których uważał za żołnierzy o niskiej wartości bojowej. Zapewne było w tym sporo racji, wystarczy bowiem spojrzeć na sytuację, w jakiej znajdowała się 8 Armia Brytyjska na początku wojny z Włochami, kiedy teoretycznie Brytyjczycy nie mieli szans na obronę kolonii, a jednak im się to udało. Rommel pognał ze swoimi jednostkami zmotoryzowanymi i pancernymi aż pod granicę Egipską. Tam jednak jego natarcie ugrzęzło. Ujawniła się jedna z niewielu wad czołgów, a mianowicie zapotrzebowanie na paliwo. Po raz pierwszy El Alamein zatrzymało Rommla w jego pochodzie, jednak nie po bitwie, ale przez wyczerpanie zapasów. 11 i 30 marca Rommel przeprowadzał dwa, nieskuteczne uderzenia na twierdzę w Tobruku. Cały czas uderzenie Pustynnego Lisa było zagrożone atakiem Brytyjczyków za jego plecami. Postanowił on więc najpierw rozprawić się ze "Szczurami Tobruku", a później wykończyć resztę 8-ej Armii. Rommel pomimo braku powodzenia w owych dwóch uderzeniach na twierdzę, został awansowany do stopnia Marszałka Polowego III Rzeszy. Brytyjczycy i ich sprzymierzeńcy przez kolejne miesiące nie odważyli się przeprowadzić wielkiego uderzenia, organizowali jedynie drobne miejscowe natarcia na dobrze zorganizowane linie obrony Niemieckiej. W tym czasie objawił się prawdziwy geniusz taktyczny Rommla. Między innymi jego "sztuczka" z działami przeciwlotniczymi. Na sporym obszarze pustyni rozstawiano w kształt podkowy działa przeciwlotnicze 88 mm., zakopywano je przy tym częściowo w ziemi aby wystawały tylko niewielkie ich części. Czołgi Rommla ciągnęły za sobą ogon w postaci Brytyjskich czołgów, aż w końcu gdy czołgi były wystarczająco głęboko w zasięgu dział przeciwlotniczych, otwierały one ogień i niszczyły Brytyjskie czołgi.

18 listopada Brytyjczycy wyprowadzili nową ofensywę przeciwko siłom osi w Afryce. Operacja nosiła nazwę "Crusader" ("Krzyżowiec"). Planowali oni przebić się wraz ze swoimi siłami do oblężonego Tobruku. Rommel odparł swą dobrze przygotowaną obroną ataki Brytyjczyków, po czym widząc szansę na rozbicie wrogich sił, sam przeszedł do ofensywy. Przeszedł na tyły wroga, jednak ponownie z powodu braków w zaopatrzeniu, Rommel w grudniu rozpoczął odwrót do Libii. Powrócił w styczniu 1942 roku. Sytuacja Pustynnego Lisa wyglądała nieciekawie. Duża część sił została rozbita, inne siły zostały wciągnięte w wyczerpujące walki z Brytyjskimi pancerniakami, którzy w przeciwieństwie do Niemców, mieli pod dostatkiem paliwa oraz zapasów. Główne siły, jakie pozostawały Rommlowi, to Włosi. Wpadł on jednak na pomysł jakiego wcześniej nikt jeszcze nie stosował na polu bitwy. Mianowicie, do czołgów Włoskich oraz do ciężarówek rozkazał poprzywiązywać bale drewna i wyruszyć na Brytyjskie główne zgrupowanie sił. Ciągnięte z dużą szybkością bale drewna wzbiły w powietrze taki kurz, że cała operacja lekkich czołgów wyglądała jak potężne natarcie ciężkich czołgów z głównych sił Rommla. Brytyjczycy zaczęli chaotyczny odwrót. Tak chaotyczny, że pomylili kierunki i zawrócili w głąb pustyni prosto pod przesuwające się pod Tobruk rzeczywiste siły główne Rommla. Po olbrzymiej bitwie, ostatecznie Brytyjczycy zostali całkowicie pobici. Rommel szybko wyprowadził uderzenie, ponownie wyrzucając Brytyjczyków z Libii. Obie strony ponownie okopały się na granicy w końcu lutego. Następna wielka ofensywa sił Niemieckich i Włoskich zaczęła się 26 maja. Siły Niemieckie odrzuciły Brytyjczyków głęboko do Egiptu. Wkrótce Rommel po raz drugi w swej wojskowej karierze stanął naprzeciwko Brytyjskich umocnień pod El Alamein. Niestety, wojska zarówno Niemieckie jak i Włoskie były już bardzo wycieńczone, brakowało zaopatrzenia, paliwa, z wielkich sił pancernych Rommla pozostało jedynie 50 czołgów. Lis Pustyni zaczął się okopywać oczekując od Hitlera wysłania poważniejszych sił na ten teatr działań. Niestety, jak zwykle skończyło się na obietnicach. W sierpniu Rommel ponownie z przyczyn zdrowotnych wyjechał do Niemiec. Jednak już we wrześniu został ponownie przywołany do służby w Afryce. Sytuacja stała się tragiczna. Brytyjczycy wspierani dostawami sprzętu ze Stanów Zjednoczonych mieli olbrzymie ilości czołgów, które mogły wbić w ziemię Niemców i Włochów. 23 Października 1942 roku Brytyjczycy wyprowadzili ofensywę przeciwko siłom osi, odbierając wszystkie ziemie zajęte przez Niemców i biorąc 50 tysięcy jeńców. 25 Października Rommel wylądował w Afryce, jednak nawet on nie był w stanie nic już zdziałać. Gwoździem do trumny sił Osi w Afryce stała się inwazja aliantów w Afryce Północno-zachodniej, na tyłach Niemców 12 listopada. Brytyjczycy ze wschodu szybko nacierali, odbijając Tobruk oraz inne miasta w Libii. W styczniu 1943 roku siły osi zgromadziły się w Tunisie. W połowie lutego miała miejsce ostatnia ofensywa sił Rommla w Afryce Północnej na przełęcz Kasserine, jednak po trzech dniach walk Niemcy musieli zatrzymać walk z powodu przewagi alianckiej w sprzęcie i zaopatrzeniu. 22 lutego zaproponowano mu przejęcie dowództwa nad wszystkimi siłami osi w Afryce, jednak odmówił jego przejęcia. Można było to potraktować także jako swego rodzaju złośliwość ze strony Rommla, bowiem domagał się swobody manewru już ponad rok wcześniej. Wtedy odmówiono mu, stawiając go pod dowództwem Commando Supremo (Włoski odpowiednik OKW). Następnego dnia zmuszono go wręcz do objęcia dowodzenia nad jednostkami osi, Rommel przekazał je jednak jednemu ze swoich generałów i sam wyruszył do Berlina. Domagał się od Hitlera natychmiastowego wsparcia swoich jednostek na froncie Afrykańskim. Hitler jednak nie wysłał żadnych jednostek, tłumacząc to tym, iż wszystkie jednostki musiały zostać wysłane do walki na froncie wschodnim. Erwin Rommel otrzymał z rąk Hitlera kolejne odznaczenia i został wysłany na przymusowy urlop zdrowotny pomimo jego próśb o oddelegowanie go ponownie do Afryki. Rommel był załamany zostawiając swoje jednostki na kontynencie na pastwę losu. W lutym Rommel został mianowany głównodowodzącym obrony sił Osi we Włoszech. Miał on zapobiec uderzeniu aliantów na Włochy, co spowodowałoby otwarcie nowego frontu. Szybko jednak został zmieniony na tym stanowisku. Przeniesiony został tym razem do Francji, gdzie 31 grudnia 1943 roku został głównodowodzącym pasa Wału Atlantyckiego na odcinku od Holandii do Zatoki Biskajskiej. Zbudowane przez niego instalacje były w stanie przy odpowiednim wsparciu powstrzymać inwazję aliantów. Jednak na skutek oporu generałów Niemieckich w kluczowym momencie do dyspozycji Rommla nie oddano oczekiwanych przez niego sił pancernych które mogłyby zadać śmiertelny cios aliantom. 17 Lipca Rommel został ranny na skutek ostrzelania jego samochodu przez Brytyjskie samoloty.

Trzy dni później w Wilczym Szańcu miał miejsce nieudany zamach na Hitlera, o którym Rommel wiedział, jednak w którym nie zgodził się bezpośrednio wziąć udziału. Prawdopodobnie to właśnie Rommel był przewidywany jako nowy wódz Rzeszy na miejsce Adolfa Hitlera. Rommel został później przewieziony do szpitala w Ulm, gdzie zaoferowano mu dwie opcje: popełnić samobójstwo zażywając kapsułkę z cyjankiem i będąc pochowanym z wojskowymi honorami, albo zginąć z ręki gestapo i narazić swoją rodzinę na śmiertelne niebezpieczeństwo. Wybrał pierwszą możliwość. W Rzeszy obawiano się reakcji jakie mogłoby wywołać zamordowanie jednego z najlepszych dowódców Niemieckich, więc sprawę przeprowadzono po cichu. Rodzina jeszcze długo trzymana była w niewiedzy. Rommel zmarł w stopniu Marszałka Polowego 14 października 1944 roku w Ulm, zostawiając żonę oraz syna. Pogrzeb odbył się w cztery dni po jego śmierci. Można stwierdzić, że Rommel był najlepszym Niemieckim dowódcą tej wojny, bijąc swoimi zdolnościami nawet słynnego "Żelaznego" Heinza. Zapewne gdyby nie odebranie mu w zasadzie całej swobody dowodzenia i zapewnienie większych dostaw sprzętu oraz zaopatrzenia, to Ósma armia Brytyjska miałaby znacznie większe problemy, a kto wie, może zostałaby całkowicie wypchnięta przez Niemców przez Suez. Można jednak tylko domniemać, jak później wyglądać mogłaby kariera najlepszego dowódcy Trzeciej Rzeszy-honorowego, sprytnego, inteligentnego. Zapewne odnosząc wielkie sukcesy znalazłby się na froncie wschodnim walcząc z ZSRR i przynosząc kolejne wielkie zwycięstwa Tysiącletniej Rzeszy.

 

Militarium (c) 2004-2006 Wszelkie prawa zastrzeżone.